niedziela, 28 kwietnia 2024

Winorośl 2024 - Uszkodzenia mrozowe

Dzisiaj chciałem podsumować uszkodzenia przymrozkowe jakie dotknęły moją uprawę. I jest co podsumowywać bowiem uszkodzeń mrozpowych jest dużo, nawet bardzo dużo a w zasadzie winnica poległa w całości zarówno na działce jak i koło domu. 
Generalnie ten sezon przeznaczam na odbudowę krzewów od zera. Sporo odmian też ucierpiało na tyle że nie dają one żadnych znaków życia i wyleciało mi sporo odmian z kolekcji a szkoda bo to czasem fajne odmiany były. Ale do sedna

Uszkodzenia mrozowe w zimie

Pogoda ostatnimi laty stała się bardzo nieoczywista, oczywiste pory roku często się ze sobą splatają i niejednokrotnie w zimie występują temperatury wysoko dodatnie. Jest to bardzo niekorzystne zjawisko znane jako "rozhartowanie krzewów". Łozy w zimie przebywają w stanie uśpienia (sązahartowane), jednak gdy przez kilka dni temperatury przekraczają 10C nie zostaje to bez śladu w krzewie winoroślowym.

Rys. Krytyczna noc styczniowa. 

Hartowanie roślin – zjawisko sezonowej aklimatyzacji roślin do niskich temperatur. Proces jest formą odporności na niskie temperatury i prowadzi do stopniowego nabycia mrozoodporności. Hartowanie zachodzi w dwóch lub trzech etapach. Ładnie cały proces i zachodzące w roślinie procesy opisuje wikipedia

Rozhartowanie roślin – Do rozhartowania roślin drzewiastych może dojść w środku zimy, jeśli nastąpi wyraźne ocieplenie. Im dłuższy jest okres ocieplenia i wyższa temperatura dobowa tym proces rozhartowania może być głębszy, łącznie z cofnięciem zmian zachodzących w drugiej fazie hartowania. Jeżeli po okresie ocieplenia spadki temperatur są stopniowe to rośliny ponownie nabywają wyższą odporność na mróz. Gorzej gdy po okresie rozhartowania nagle zjawia się spore ochłodzenie.

Tak właśnie było zapewne w moim przypadku gdy ciepły przełom roku rozhartował krzewy na tyle że mróz w nocy 9 stycznia, który koło domu sięgnął -23C (na działce szacuję że był w granicach -24/25C) poczynił nieodwracalne spustoszenia w pąkach.
Generalnie wszystko powyżej linii śniegu zostało umrożone i pąki w 95% nie odbiły. Ale by był to materiał jakoś pomocny poniżej co i na ile ucierpiało:
Małe uszkodzenia (70% pąków startuje):

  • Isabela
  • Swenson Red
  • NN labrusca
  • Marquette

Średnie uszkodzenia pąków:

  • Wostorg
  • Zodiak (koło domu)

Bardzo duże uszkodzenia:

  • ponad 100 pozostałych odmian

Uszkodzenia 100% krzewu skutkujące jego wykopaniem:

  • Furor
  • Kołobok
  • Kiszmisz Weles

Wiele krzewów odbijało od ziemi lecz niestety tu wchodzimy w kolejna fazę przymrozków czyli:

Uszkodzenia mrozowe na wiosnę

Wiosna a dokładnie przełom marca/kwietnia przyniósł niespotykane o tej porze roku temperatury, przez kilka dni przekraczające 20C szybko pobudziły przyrodę do życia. Nie inaczej działo się na winorośli gdzie pąki szybko z fazy wełnistego pąka przeszły do fazy rozwoju liści. Działo się zdecydowanie zbyt wcześnie i zbyt szybko. 

Pojawiły się nawet głosy że już w tym roku przymrozków nie będzie, jednak ja jestem zwolennikiem teorii o niezmienności zimnych frontów, które w okresie do 15 maja przynoszą ochłodzenie. Nie inaczej było także w tym roku. To co działo się na winnicach Polski północno-zachodnie to była prawdziwa rzeź. 

W tym miejscu chciałbym wszystkim którzy stracili swoje winne krzewy wyrazić słowa ubolewania. Wiem jak wygląda winnica po przejściu przymrozku na drugi dzień. Człowiek czuje się jak na cmentarzu. A i tak tysiące zniczy palonych w nocy nie daje żadnej pewności że się uda. No i nie wszystkim się udało. 


Sporo winnic walczyło z mniejszym lub większym skutkiem. Chyba najpewniej sprawdziły się zraszacze ale i one często poddawały się gdy mróz przekroczył -5C.  


W moim przypadku zabezpieczeniem było:

  • oprysk preparatem wspomagającym Help - nie zaobserwowałem żadnego dodatniego wpływu na odporność krzewów
  • przykrycie namiotami z grubej włókniny - skuteczność 50% ale napewno jakiś 1C podbiło
  • palenie pod osłonami wkładów do zniczy - to wg mnie najlepsze rozwiązanie zabezpieczające nawet do -3C

Tyle że w moim przypadku było to ratowanie krzewów przed kompletną zagładą a nie ochrona zielonych pędów na owocowanie.
Dodatkowo prognozy meteo w tym okresie były dalekie od realiów. Zazwyczaj bazuje na prognozie ze strony Ventusky.com gdyż podaje wydaje mi się najbardziej wiarygodną prognozę przy gruncie.

Niestety w tym roku wtedy gdy prognozował mi +2C i zastosowałem na działce tylko osłony z włókniny realnie było -2C i umarzło mi połowę tego co zostało. A wtedy gdy prognoza mówiła o przymrozkach -2C i gdy zapaliłem znicze w realu było +2C.

Ostatni mroźny dzień przypada na 26 kwietnia. Jadę zapalić pod namiotami znicze i w sobotę będę wiedział jak finalnie zakończył się ten zimny armagedon.




Zdjęcia pochodzą z netu z różnych winnic walczących w różny sposób z przymrozkami.

A jak to u mnie wygląda ?

Ano tak. Poniżej przykłady uszkodzeń krzewów, mało ciekawa więc od razu poniżej garść teorii jako wsparcie materiału fotograficznego.

Foto. Dubowski Różowy (przy domku na narzędzia)

Foto. Everest (przy domku na narzędzia)

Bardzo podobne uszkodzenia. W zasadzie 100% pąków podstawowych uszkodzonych. Wybił tylko jeden pąk zastępczy i zaczynają wybijać pąki uśpione.
A więc teoria moja jest taka. Mróz w zimie zabił wszystkie podstawowe pąki, niestety rozhartowanie krzewu musiało być duże bo zabił też wszystkie zastępcze pąki boczne dlatego krzew by ratować sytuację sięga do ostatniej deski ratunku czyli pąków uśpionych, które wybijają ze starego drewna czasem w miejscach gdzie nawet ich się nie spodziewamy.

Niektóre krzewy są uszkodzone kompletnie i nie widać na nich najmniejszych oznak życia. Trochę to dziwne bo krzewy były wieloletnie i już po kilku latach owocowanie. Nie były tez w specjalnie złej kondycji. To tylko potwierdza moją teorię o ich rozhartowaniu.
Foto. Krzewy martwe: Furor, Kołobok.

Najlepiej przetrwały wiosenne przymrozki nowe sadzonki które nakryłem dużymi doniczkami. Widać że w zasadzie nie zostały one uszkodzone. I to jedyna pociecha.

Foto. Nowe nasadzenia: Rumiejka, Darwika, Katalonia.

Inne krzewy w różny sposób odbijają od ziemi czy to w sposób zmasowany jak przerobówki wybijając z licznych pąków zapasowych i uśpionych, czy też jak deserówki wypuszczając zaledwie jeden pęd. O te pojedyncze pędy najbardziej bałem się podczas przymrozków, bo uszkodzenie takiego pąka może skutkować zupełnym wyeliminowaniem krzewu.
  
Foto. Krzewy wieloletnie: Bianka, Solaris, Tason.

Zimni ogrodnicy

No i na koniec to co w zasadzie kończy okres przymrozkowy. Czyli zimni ogrodnicy. Coroczne zjawisko które u mnie występuje zw 100% prawdopodobieństwem. Nieważne że dzień wcześniej jest +25C. Przychodzi bezchmurna noc a temperatura leci na łeb na szyję. Kumulacja zimna zazwyczaj przed 5:00 rano a uszkodzenia zależą od wielkości mrozu. Niestety co nie osłonięte skazane jest na pastwę i zazwyczaj wykoszone.

 





Budowa pąków winorośli

Wiosną w pierwszej kolejności rozwija się pąk główne znajdujący się w środkowej części pąka okrytego łuskami. Po jego bokach zlokalizowane są pąki boczne (zapasowe). Latorośle wyrosłe z pąków zastępczych są przeważnie niepłodne ale w tych przypadkach, kiedy pąki główne są np. uszkodzone przez mróz, rozwijają się one w zastępstwie głównego tak samo mocno. Gdy pąki główne rozwijają się prawidłowo pąki zastępcze mogą się nie rozwinąć i w okresie późniejszym przekształcają się w pąki śpiące. Czasem też wszystkie pąki potrafią wybić w tym samym czasie. Należy wtedy przeprowadzić ich redukcję pozostawiając latorośl najmocniejszą.
 
Rys. Podłużne rozcięcie oczka: a-pąk główny; b-pąki zastępcze; c-zaczątki kwiatostanu.

Owoconośność pąków zapasowych jest w całości zależna od owoconośności pąków podstawowych: jeżeli pąki główne mają owoconośność małą lub są bezpłodne, to w pąkach zapasowych kwiatostanów zwykle brak. Zimujące pąki na pędzie rozwijają się niejednakowo. Najlepiej rozwinięte i mające największą owoconośność są pąki w środkowej części pędu, tj. od 4-5-go do 10-12-go oczka. Ich formowanie przebiega w najkorzystniejszych warunkach fotosyntetycznej pracy liści. Pąki w dolnej części pędu formują się na początku wegetacji, kiedy główna masa substancji odżywczych idzie na rozwój pędów, kwiatostanów i korzeni, dlatego w zasadzie są zawsze bezpłodne (jeżeli nawet mają kwiatostany, to są one słabo rozwinięte). Słabo rozwijają się też pąki w górnej części pędu, które formują się w końcu okresu wegetacyjnego.
 
Rys. Schemat rozłożenia pasierbów: 1-owoconoośna dwuletnia łoza; 2-liść pędu głównego; 3-pasierb pierwszego rzędu; 4-liść pasierba pierwszego rzędu; 5-kwiatostan na pasierbie; 6-pasierb drugiego rzędu; 7-miejsce krzewienia pasierba nad 4-tym liściem; 8-pasierb pierwszego rzędu; 9-liść pędu głównego; 10-pęd główny, ogłowiony nad 5-tym liściem. 

Owoconośność pąków w dolnej części pędu całkowicie zależy od zapasów odżywczych substancji zgromadzonych w tkankach rośliny. U odmian średnioazjatyckich silnie rosnących i u odmian z dużymi gronami owoconośność pąków dolnych jest nieznaczna i dlatego jest ono nieduże i w średniej części pędu. U krzewów słabych lub młodych owoconośność pąków dolnych obniża się nawet wtedy, gdy u danej odmiany jest ona generalnie wysoka. Kwiatostany w zimujących pąkach formują się od czerwca do września.  

niedziela, 14 kwietnia 2024

Winorośl 2024 - BBCH: 05...08

BBCH: 08 - "Pękanie pąków: zielone końce pędów dobrze widoczne."

(Kalendarzowo: 2024-04-13)

Jupi !!! Mamy to. Prawie zeszłem ale jakoś skończyłem. Jak obiecałem na koniec tygodnia winnica wygląda jak winnica i już prace główne wykonane. Zmianę widać i przynajmniej oczy cieszy ładny widok, śpiewające ptaszki, biegające sarenki i wiosenne boćki :). Szkoda jedynie kwitnącego zielska, które niestety skończyło pod nożem kosiarki.


Dla zwolenników stosowania w szpalerach włókniny poniżej zdjęcia z jej wyrywania gdy po kilku latach zatraciła swe właściwości. Temat skomplikowany bo przerośnięta trawą i rwąca się sparciała od słońca łatwo usunąć się nie da a pozostawienie w glebie jej resztek jest potem uciążliwe przy przekopywaniu. 


Nie miałem czasu na jesień ale lepiej późno niż wcale. Nadszedł czas by spalić wylęgarnię patogenów czyli kupę z pociętą łozą. Co prawda nowe przepisy nie zezwalają bo jeśli jest to czynność uciążliwa dla sąsiadów grozi ci mandat ale jakoś trzeba się tego pozbyć. W moim przypadku widocznie czynność nie była uciążliwa albo sąsiedzi mają wysoki próg tolerancji bo mandatu nie dostałem. Zdjęcie tego nie oddaje ale kupa była naprawdę spora. Przy okazji wyjaśniła się sprawa obiadu i służby gastronomiczne zajęły się ogarnięciem kiełbasy ;).

 


No i efekt finalny to okopane wszystkie szpalery (zajęło mi to łącznie trzy dni). Usunięta stara włóknina oraz skoszone międzyrzędzia. Jestem zadowolony z efektu końcowego szkoda że 95% krzewów jest umarznięta i większość odbija od ziemi :(. O przyczynach tego zimowego armagedonu napiszę osobny tekst a teraz już zaczynam myśleć jak zabezpieczyć się przed kolejną plagą jaką są przymrozki wiosenne. 

PRZYMROZKI

Na razie zapobiegawczo zamówiłem kilkadziesiąt zniczy. Od lat stosuje zwykłe najprostsze wkłady które zapewniają czas palenia na kilka dni i pod włókniną pozwalają zwiększyć szansę na unikniecie uszkodzeń.


Jak może wpłynąć przymrozek na rozwijające się pąki pokazuje poniższy rysunek. 

Wpływ temperatury na winorośl w różnej fazie wzrostu.

Więcej o przymrozkach piszę TUTAJ.

OPRYSKI

Na koniec kilka słów o opryskach bo te też warto wykonać. Czy zabezpieczyć się najlepiej przed przymrozkami ? W mojej opinii nie ma złotego środka i jak mają przymrozki przyjść to przyjdą jak mają umrozić toi umrożą czym byś my nie pryskali.
Ale z racji tego że na rynku są dostępne środki podnoszące odporność roślin na stres mrozowy też planuje jak zalecane dobę przed przymrozkami prysnąć Help-em.
  • HELP:   oprysk profilaktyczny 4% (1 litr / 25 litrów cieczy)
Środek przeznaczony do ochrony drzew i krzewów przed uszkodzeniami powodowanymi przez wiosenne przymrozki. Głównymi składnikami preparatu są gliceryna (glicerol) oraz zestaw antyoksydantów (alfa-tokoferol, kwas askorbinowy). Substancje te po wniknięciu do rośliny powodują okresowe (trwające 3-4 dni) podniesienie odporności tkanek na przemarzanie.
Najlepszą skuteczność uzyskuje się stosując preparat około 42-24 godzin przed spodziewanym przymrozkiem. Stosując później (tzn. skracając czas pomiędzy zabiegiem a przymrozkiem) działanie ochronne środka może być mniej efektywne.

UKORZENIANIE

I na koniec jeszcze kilka zdań o przyszłości czyli co planuję. Więc wszem i wobec ogłaszam że ukorzeniły mi się kolejne patyki, kolejne odmiany. Jakie plany ? Z uwagi na koniec miejsca na nowe odmiany w tym roku wersja okrojona, mała ukorzeniarka i całkiem fajnie bo mało roboty ;).
Generalnie kilkadziesiąt Hibernali które stały się moim winnym targetem. Idę w białe odmiany bo te udają mi się wyśmienicie a Hibernal z uwagi na swoje walory smakowe wyjątkowo dobrze mi się komponuje w uprawie a że jest to też późna odmiana to i pewnego rodzaju wyzwanie.


Dodatkowo kiszmisze: Brawissimo, Skazka i Jutał, oraz desery Samba, Prima Ukrainy i Watykan. Podsumowując Hibernal piękne korzonki, Prima Ukrainy i Jutał też. Brawissimo i Skazka wróciły do ukorzeniarki bo opornie pokazał tylko słabe początki kalusa.

Dlaczego Hibernal ? Poniżej jego charakterystyka i wydaje się odmianą która mi dobrze się wpasuje siedliskowo. Późny start i odporność na mrozy to coś na co liczę. O parametry się nie boję bo to co u mnie przetrwa wiosnę brixy już złapie. 

Hibernal -  to hybrydowa odmiana białego winogrona wyhodowana w Niemczech, ale uprawiana głównie (choć nadal w małych ilościach) w Mołdawii i Czechach. W Niemczech i Kanadzie jest ich kilka hektarów. W Polsce uprawiana np. w winnicy Turnau, Srebrna Góra, Płochockich czy Chodorowa (której Hibernala miałem okazję degustować dwa tygodnie temu).

Synonimy: Geisenheim 322-58, Gm 322-58.
Pochodzenie odmiany: Odmiana została wyhodowana w 1944 roku przez Heinricha Birka w instytucie hodowli winogron w Geisenheim (Niemcy), jako siewka drugiego pokolenia rozgałęzionego przez skrzyżowanie Chancellor (Seibel 7053) x Riesling cl. 239. Jest dopuszczony do obrotu w Europie od 1999 roku.
Charakterystyka: Liść średniej wielkości, raczej cały. Zatoki podstawy wąsko rozwarte, w kształcie litery V. Strona wierzchnia pomarszczona i lekko podwinięta. Ogonek średnio długi, zielony.
Grona są małe do średnich, stożkowe, średnio gęste do gęstych. Średnia waga winogron wynosi 112 g. Jagoda jest mała, okrągła, brązowo-szarozielona. Miąższ miękki do chrupiącego, smak słodki.
Odmiana jest odporna na zimę i wytrzymuje nawet silne mrozy. Wzrost średni do silnego. Startuje i kwitnie średnio późno, dojrzewa na początku października. Odporność na mączniaka rzekomego winogron jest średnia do wysokiej, na mączniaka prawdziwego winogron również średnia do wysokiej, średnia na szarą pleśń. Plenność umiarkowanie wysoka (10-14t/ha), zawartość cukru w ​​moszczu 19-24°NM, zawartość kwasu 8,5-12g.
Wymagania uprawy: Odmiana nie jest szczególnie wymagająca siedliskowo, dobrze toleruje gleby suche i wapienne. Nadaje się do większości stanowisk, wytrzymuje długie i krótkie cięcia. Odpowiednie podkładki: T5C, SO4 i K5BB.
Wino: harmonijne, aromatyczne, lekko pikantne, o charakterze odmianowym zbliżonym do Reńskiego Rieslinga, o bardzo przyjemnym aromacie.


Drzewo genealogiczne Hibernala
https://www.vivc.de

poniedziałek, 8 kwietnia 2024

Winorośl 2024 - BBCH: 01...03

BBCH: 01 - "Początek nabrzmiewania pąków."

(Kalendarzowo: 2024-04-07)

Wiosna dalej zaskakuje i kolejne dni przynoszą kolejne rekordy ciepła. Marzec pobił wieloletnie rekordy a Tarnów kolejny raz był najcieplejszym miejscem w Polsce. Poniżej na wykresie jak wyglądała u mnie temperatura. Najzimniej było 09.03 (-4,94C), najcieplej 30.03 (+26,19).

Temperatura w marcu

Czasem jednak ekstremalne ciepło nie zastąpi umiarkowanego klimatu z łagodniejszymi skokami temperatur. Już trochę z niepokojem obserwuję brak rozwoju pąków na wielu krzewach a klika młodych nasadzeń niestety nie przetrwało zimy :(. Raczej nie spodziewam się już by ruszyły: Czyngis Chan, Bogema, Prima, Wodograj

Kolejne odmiany z kolei odbijają od ziemi co wskazuje na uszkodzenie pąków powyżej. Szkoda bo spodziewałem się już pierwszych gron np. na Manicure Finger. Niestety to wrażliwa odmiana i solidny mróz, coprawda tylko przez kilka godzin jednej styczniowej nocy, chyba ją nadwyrężył.

Trudno, krzewów nie okrywam a że mam ich sporo więc jak nie ta to inna wyda plon. Okrywanie na zimę stosowałem przez kilka lat jak miałem kilkadziesiąt krzewów. Obecnie gdy jest ich kilkaset niestety nie da się tego zrobić ani łatwo ani szybko. Generalnie ważna jest odpowiednia miejscówka. Moje siedlisko nie jest najlepsze i zazdroszczę kolegom których przymrozki omijają.

Wracając do sedna, prac na działce ciąg dalszy. Nawiezione i okopane nie tylko winogrona ale i inne krzewy jakie posiadam (porzeczki, agresty, świdośliwa). 


NAWOŻENIE cd.

Krzewy które kiedyś podsypałem kompostem w sobotę zasiliłem też nawozem posypowym. Od lat stosuję  Florovit Agro Complex z mikroelementami. By zbyt długo nie leżał na powierzchni od razu też go przekopałem i wreszcie szpalery pomału nabierają już docelowej postaci.
Za tydzień w planach skończenie okopywania i skoszenie międzyrzędzi, które prowadzę w zadarnionej postaci. Okopywanie warto zrobić zanim ruszą pąki gdyż łatwo je wyłamać. Jak wspominałem u mnie nagrzana ziemia pobudziła niektóre odmiany i startują właśnie od samego korzenia.


Kolejną ważną sprawą jest przywiązanie do drutów nośnych. Najlepiej robić to zanim ruszą pąki gdyż łatwo je przy takich operacjach wyłamać. Warto też robić to gdy łoza jest mokra bowiem wtedy lepiej znosi wszelkie wyginanie i przyginanie. Zbyt mocna przygięcie może skończyć się jak na zdjęciu poniżej czyli złamaniu/ułamaniu łozy. W moim przypadku strata niewielka bowiem była to łoza nadmiarowa. Czasem jednak może zaboleć.

Kolejną ważną sprawą jest przywiązanie do drutów nośnych. Najlepiej robić to zanim ruszą pąki ;) gdyż łatwo je przy takich operacjach wyłamać. Warto też robić to gdy łoza jest mokra bowiem wtedy lepiej znosi wszelkie wyginanie i przyginanie. Zbyt mocna przygięcie może skończyć się jak na zdjęciu powyżej czyli złamaniu/ułamaniu łozy. W moim przypadku strata niewielka bowiem była to łoza nadmiarowa. Czasem jednak może zaboleć.
Kilkakroć podkreślałem że prace te najłatwiej załatwiać kiedy pąki są uśpione, cóż jednak zrobić gdy ciepło zakoczyło i przyszło przynajmniej ze 2 tygodnie za wczesnie.

OPRYSKI

Na koniec kilka słów o opryskach bo te też warto wykonać. W mnie poszedł oprysk olejowy. Stosuję TREOL 770 EC (na roztocza i przędziorki):   15ml / litr cieczy

Oprysk wykonuje się w celu zwalczenia migrujących z miejsc zimowania do pąków samic roztoczy. Należy go wykonać jeszcze przed pękaniem pąków (po ich pękaniu samice mogą już złożyć w nich jaja na które oprysk nie działa). Środek stosować wczesną wiosną, na początku okresu wegetacji, w fazie  BBCH 07-08. W fazach późniejszych nie zalecany gdyż może być fitotoksyczny dla rozwijających się liści.
Treol 770 EC to środek owadobójczy i roztoczobójczy, na bazie oleju parafinowego, przeznaczony do stosowania wczesnowiosennego w celu zwalczania form zimujących przędziorków i ochojników.
  • podczas wykonywania zabiegu bardzo dokładnie pokryć cieczą użytkową całą roślinę, opryskiwać intensywnie tak, aby ciecz spływała z pni i gałęzi,
  • nie stosować w temperaturze poniżej 0C