wtorek, 14 kwietnia 2026

ZE SKLEPA DO SKLEPA - Velke Bilovice 11.04.2026

WINO: ZE SKLEPA DO SKLEPA - Velké Bílovice - cz.2

(Czyli czy w winnym raju trzymają poziom ?)

No i jest obiecana kolejna część relacji z wyjazdu. Jestem pod dużym wrażeniem organizacji imprezy. To naprawdę wielka przyjemność uczestniczyć w takim świecie wina. Wszystko dopięte na ostatni guzik, doskonała organizacja logistyki, zupełny brak służb porządkowych ale i brak jakichkolwiek ekscesów, czy problemów. Doskonałe zaplecze gastronomiczne, pełno miejsc z przekąskami (królowały smalczyki we wszystkich możliwych postaciach), daniami obiadowymi, wodą, kawą, odpowiedni liczba WC a i ilość ludzi całkiem spoko. Nigdzie nie było tłoku, kolejek, wszędzie można było o winach podyskutować (na ile pozwalały umiejętności językowe) no i przede wszystkim skosztować wszystkiego co dusza zapragnie. 

Główny link do imprezy: https://www.velkobilovictivinari.cz/akce/ze-sklepa-do-sklepa. Jest tam opisane co i jak się działo. Strona główna bilovickich winiarzy jest natomiast tu: https://velkobilovictivinari.cz/ 


Co obejmował bilet za 1950 CZK?
  • Nieograniczona konsumpcja wysokiej jakości win: od orzeźwiających wytrawnych po przepysznie słodkie. Przygotowywane bezpośrednio od lokalnych winiarzy.
  • Bony na wino o wartości 1000.-CZK. Można spokojnie wybrać i zabrać do domu to co smakowało najbardziej.
  • Kupony na wodę, kawę w sobotę, oraz bagietkę i zupę ratunkową w niedzielę.
  • Transport autobusem między piwnicami kursujący całą dobę tak i spowrotem.
  • Szklanka z logo wydarzenia i wygodnym torebko-wieszadełkiem.
  • Katalog win z mapą i długopisem pozwalający zaplanować program degustacji i zapisać notatki i spostrzeżenia.
  • Wieczorne after party z cymbałami, zakończenie dnia wspólną zabawą na placu w namiocie imprezowym (to już pominęliśmy).
  • Konkurs z nagrodami w postaci win o wartości 25 000.-CZK. Na zwycięzców czekały 3 fantastyczne nagrody. Podstawą była lista wystawców z pieczątkami, my je zostawiliśmy sobie na pamiątkę więc nie wygraliśmy nagrody głównej ale i tak wracaliśmy czując się mega wygranymi.
Poniżej mapka winiarskich piwniczek.
Degustowaliśmy sporo win. Przy ponad 50 wystawcach z których każdy miało nawet po kilkanaście win, łatwo poznać skalę problemu 😉. Jak to wszystko przetestować ? Szans najmniejszych nie ma ;). Osobiście skupiłem się na winach białych, często z odmian jakie osobiście posiadam lub dopiero co dosadziłem czyli Hibernal, Souvigner Gris. 


Wystawianych było sporo szczepów, królowały wina jasne: Palava, Müller Thurgau, Hibernal, Ryzlingi rýnský i vlašský, Chardonnay, Sauvignon, Irsay Oliver, Solaris, Tramminer Cerveny, Rulandské šedé (Pinot Gris), Rulandské bílé (Pinot Blanc). W większości Vinifery ale tu nie ma co porównywać bo morawski klimat jednak bardziej sprzyja ich uprawie. Odmian PIWI (odmiany mieszańcowe winorośli o podwyższonej odporności na choroby grzybowe na klimat chłodniejszy) było mniej ale te interesowały mnie najbardziej gdyż nie nastawiam się na uprawę winorośli sprawiających duże problemy uprawowe w moim nie najlepszym siedlisku. Było sporo Hibernali i te widać że już na stałe zagościły w moravskich piwnicach a wina z nich wytwarzane są równie dobre co z klasycznych vinifer, były bardzo dobre Solarisy a nawet trafiliśmy też kilka win z Souvigner Gris (moje tegoroczne nasadzenia). 
Przekonaliśmy się że można zrobić bardzo dobre wina z tych odmian królujących teraz i w Polsce.

Najczęściej uprawianymi białych odmian winorośli na Morawach (w całych Czechach), uszeregowana według powierzchni upraw na podstawie aktualnych danych winiarskich:
Veltlínské zelené (Grüner Veltliner) – bezapelacyjny lider (ok. 16% wszystkich winnic); podstawa morawskiego winiarstwa. Wina są świeże, mineralne, z charakterystyczną nutą białego pieprzu i migdałów
Müller Thurgau – zajmuje drugie miejsce; bardzo popularny ze względu na wysoką wydajność i wczesne dojrzewanie. Daje lekkie, codzienne wino o niższej kwasowości i delikatnym, muszkatołowo-brzoskwiniowym aromacie
Ryzlink rýnský (Riesling Reński) – zajmuje silną trzecią pozycję; ceniony za najwyższą jakość i potencjał starzenia. Szlachetny i długowieczny; charakteryzuje się aromatami lipowego kwiatu, cytrusów, a z czasem nutami naftowymi
Ryzlink vlašský (Welschriesling) – tradycyjna odmiana, szczególnie dominująca w okolicach Mikulova (Pálava). Król Moraw; bardzo orzeźwiający, o wysokiej kwasowości, z aromatami polnych kwiatów, miodu i czerwonej porzeczki
Rulandské šedé (Pinot Gris) – najpopularniejszy z "Pinotów"; powierzchnia jego upraw stale rośnie dzięki dużej popularności u konsumentów. Daje wino pełne, ekstraktywne i aksamitne; dominują w nim nuty miodu, pomarańczy i suszonych owoców
Chardonnay – międzynarodowy klasyk; na Morawach zajmuje szóste miejsce i świetnie udaje się na wapiennych glebach. Daje wina eleganckie i krągłe; w zależności od metody produkcji wyczujesz w nim jabłka, tropikalne owoce lub wanilię (jeśli dojrzewało w beczce)
Sauvignon (Sauvignon Blanc) – ceniony za aromatyczność; bardzo popularny w subregionie znojemskim. Bardzo wyraziste; poczujesz w nim pokrzywę, liście czarnej porzeczki lub owoce agrestu i brzoskwini
Rulandské bílé (Pinot Blanc) – tradycyjna odmiana dająca eleganckie, pełne wina; siódma pod względem obszaru. Dyskretne i subtelne; w smaku przypomina dojrzałe gruszki i świeży chleb
Pálava – jedyna rdzennie morawska odmiana w pierwszej dziesiątce; mimo że jest "młoda", jej popularność i powierzchnia upraw błyskawicznie rosną. Morawska duma (krzyżówka); bardzo aromatyczna, pachnie różami, wanilią i przyprawami korzennymi. Często występuje w wersji półsłodkiej
Tramín červený (Gewürztraminer) – zamyka dziesiątkę; uprawiany na mniejszą skalę ze względu na trudność w uprawie, ale niezwykle ceniony za swój aromat. Jedno z najbardziej aromatycznych win; ma ciężki, upajający zapach herbacianej róży i egzotycznych przypraw

Warto zauważyć, że pierwsza trójka (Veltlínske, Müller, Ryzlink rýnský) stanowi niemal 40% wszystkich białych nasadzeń w regionie.



Z ciemnych chyba najwięcej ich sztandarowej Frankovki, Zweigelta, Dormfelderów i Rulandské modre (Pinot Noir). 

Najpopularniejszymi czerwonymi odmian winorośli na Morawach (uszeregowana według powierzchni upraw na podstawie danych z czeskiego rejestru winnic) są:

Frankovka (Blaufränkisch) – niekwestionowana królowa morawskich czerwieni. Daje wina o wyraźnej kwasowości, z nutami wiśni, korzeni i lekką pikantnością.
Svatovavřinecké (Saint Laurent) – tradycyjna i bardzo popularna odmiana. Charakteryzuje się ciemnoczerwonym kolorem oraz aromatem powideł śliwkowych i czarnych czereśni.
Rulandské modré (Pinot Noir) – szlachetny szczep, o którym rozmawialiśmy na początku. Daje eleganckie, jaśniejsze wina o zapachu truskawek i malin, świetnie nadające się do starzenia.
Zweigeltrebe – austriacka krzyżówka (St. Laurent x Frankovka), która doskonale przyjęła się na Morawach. Wina są owocowe, miękkie, z nutami wiśni i jagód.
Modrý Portugal (Blauer Portugieser) – lekka, codzienna odmiana o niższej zawartości garbników. Bardzo pijalna, często wykorzystywana do produkcji win młodych (np. świętomarcińskich).
Cabernet Sauvignon – międzynarodowy klasyk, który na Morawach potrzebuje najlepszych, najbardziej nasłonecznionych stanowisk. Daje wina o strukturze czarnej porzeczki i papryki.
Dornfelder – nowoczesna odmiana z Niemiec, która szybko zyskała popularność dzięki bardzo głębokiej, niemal czarnej barwie i owocowemu profilowi.
Merlot – zyskuje na znaczeniu wraz z ociepleniem klimatu. Daje wina pełne, aksamitne, o smaku dojrzałych śliwek.
Cabernet Moravia – rdzennie morawska krzyżówka (Cabernet Franc x Zweigeltrebe). Łączy w sobie aromaty owoców leśnych z delikatną nutą paprykową.
André – kolejna lokalna krzyżówka (Frankovka x St. Laurent). Wino o intensywnym kolorze i wyższej kwasowości, wymagające dłuższego leżakowania w beczce.


Co nam najbardziej smakowało? W zasadzie wszystko 😉. Nie było win złych, dużo było win bardzo dobrych, które można by długo wymieniać.
Winem festiwalu dla mnie był Souvigner Gris z winniczki nr 46 Artvin. Wino półsłodkie jednak bardzo oryginalne w smaku. Bardzo wyraźne nuty cynamonowe, których dotąd nie spotkałem tak wyraźnych w innych winach. Zaintrygowało mnie na tyle że buteleczka przyjechała ze mną do Polski. Podobnie półsłodka Palava z tej samej winiarni, mieli jeszcze dobrego Rieslinga


Z racji posadzonych rok temu Hibernali mocno też sprawdzałem tą odmianę. Tak, to jest to co chciałem mieć, win sporo, w większości mi smakowały, profil aromatyczny taki jak mi pasuje. Zakupiliśmy kilka u pana noname (koło winniczki nr 27).
Najlepszego Hibernala piliśmy w winniczce nr 16 u Vladimira Tetura. Mieli też wspomnianego Regenta, też bardzo dobry. Dobrego Hibernala mieli też w winniczce nr 22 Zepletal. 
Z Solarisów najbardziej smakowały nam od u Svatego Martina (winniczka nr 18) i od Zdenka Polacha (winniczka nr 35).
Najlepszy Müller Thurgau piliśmy w winniczce nr 31 u Petra Leblocha. Tam też kupiliśmy słodkiego Hibernala pod nazwą Tuhyk.
Najlepsze Sauvignon i Chardonnay u Hromka (winniczna nr 42). Najlepsza Palava u Vlk a Hoda (winniczka nr 53).

Z win czerwonych polowaliśmy na Dornfeldery, dające ciekawe w smaku wina. Ale najlepszym winem z tej odmiany okrzyknęliśmy wino które nie brało udziału w konkursie bowiem leżakuje w piwnicy w naszej miejscówce w Prusiankach (degustowaliśmy dzień wcześniej). Testowaliśmy też Zweigelty które lubi moja małżonka - zabraliśmy z sobą tego od Purynky.
Spotkaliśmy też nawet Regenta (pamiętam ze piliśmy tylko jednego i chyba więcej nam się nie rzucił nigdzie w oczy). Bardzo dobrze zrobiony, delikatny z przyjemnym zapachem bez żadnych niepożądanych dodatków.
Wiadomo że na Moravach Frankowka jest nr 1 i w sumie jest ok, ale jakoś nie jest to mój target w winiarskich poszukiwaniach.

Sporadycznie piliśmy jakieś wynalazki, musiaki czy wina pomarańczowe. Skupiliśmy się raczej na tym co lubimy. Oficjalnych wystawców było 55 + kilku nieoficjalnych (którzy notabene też mieli wyborne napoje). Nie udało nam się odwiedzić ich wszystkich ale nie sililiśmy się na to specjalnie bo ważne było miłe spędzenie czasu w pięknych okolicznościach przyrody. Trochę obawialiśmy się pogody bo dzień wcześniej były przymrozki, ta jednak sprawiła się doskonale i sobota witała nas pięknym, bezchmurnym niebem a koło południa zrobiło się już naprawdę ciepło.  


Do Velkych Bilovic można zawitać przez całe lato. Co tydzień są tam wystawiane wina od różnych winiarzy które można znaleźć na liście poniżej.
 


poniedziałek, 13 kwietnia 2026

ZE SKLEPA DO SKLEPA - Velke Bilovice 11.04.2026

WINO: ZE SKLEPA DO SKLEPA - Velké Bílovice - cz.1

(Czyli czy w winnym raju trzymają poziom ?)

Dzisiaj wrzucam pierwszą część relacji z wyjazdu. Skupiłem się poniżej na całej otoczce festiwalu o nim samym napiszę w kolejnym poście. Wyjazd był mega ciekawy i pod względem winiarskim i pod względem turystycznym. To naprawdę niedaleko a zwiedzić można wspaniałe miasteczka. Bez tłumu ludzi, bez hałasu i pośpiechu. Pijąc zarówno doskonałe wina jak i wyborne piwa.

Prušánky

Trochę przypadkiem ale jak się okazało szczęśliwym booking zabukował nam nocleg w tym właśnie miejscu. Prušánky, a konkretnie ich winiarska osada Nechory, to jedno z najbardziej urokliwych miejsc na winiarskiej mapie Moraw. To unikat, ponieważ Nechory to „miasteczko bez stałych mieszkańców” – składają się wyłącznie z piwnic winnych. Nasza miejscówka to też domek z piwnicą pośrodku kuchni, taką prawdziwą wielką winiarską piwnicą skąd ciągnęło mocno chłodem.


Wioska Piwnic (bo tak też jest nazywana) – to zespół ponad 450 malowniczych piwniczek winiarskich oddalonych o około kilometr od samej wsi Prušánky. Tworzą one regularny układ uliczek z własnym „rynkiem”, przypominając miniaturowe miasteczko. Charakterystyczne tam są białe fasady z niebieskimi pasami (tzw. podlúbí) i zdobieniami w stylu ludowym. Wiele piwnic ma nad częścią produkcyjną nadbudówki mieszkalne dla gości. Ale generalnie było raczej pustawo. W przeciwieństwie do komercyjnych dużych miast, w Nechorach zazwyczaj można spotkać samych winiarzy, lub winnych pasjonatów. To idealne miejsce na bezpośrednią degustację prosto z beczki.
W okolicy jest wieża widokowa Na Podluží – znajduje się niedaleko i oferuje widok na morze winnic oraz majaczące w oddali szczyty słowackich Karpat i austriackich Alp. Nechory słyną z akcji "K Nechorám do sklípka" (otwarte piwnice), kiedy to dziesiątki gospodarzy otwiera swoje podwoje dla turystów, oferując lokalne wina i domowe przysmaki. Najbliższy festyn jest planowany już na początek maja.

Ołomuniec

Ołomuniec to „ukryta perła” Moraw – miasto o klimacie zbliżonym do Krakowa lub Pragi, ale bez przytłaczających tłumów turystów. Przez wieki był stolicą regionu, co pozostawiło po sobie drugą co do wielkości (po Pradze) starówkę w Czechach.



Co warto zobaczyć:
  • Rynek z Kolumną Trójcy Przenajświętszej – to monumentalny zabytek z listy UNESCO, najwyższa tego typu barokowa rzeźba w Europie Środkowej.
  • Ołomuniecki Zegar Astronomiczny – unikat na skalę światową. W czasach komunizmu został przebudowany w duchu socrealizmu, więc zamiast świętych, w południe „maszerują” robotnicy, chłopi i sportowcy.
  • Archikatedra św. Wacława – neogotycka świątynia z najwyższą wieżą na Morawach (ponad 100 metrów), położona w urokliwej dzielnicy zamkowej.
  • Fontanny barokowe – miasto słynie z zespołu siedmiu rzeźbionych fontann (m.in. Cezara i Herkulesa), które nadają placom włoskiego charakteru.
  • Ołomunieckie Twarożki (Olomoucké tvarůžky) – obowiązkowy punkt kulinarny. To jedyny czeski ser o chronionej nazwie, słynący z bardzo intensywnego zapachu i niskiej zawartości tłuszczu.
Oczywiście zwiedziliśmy wszystko a także zaopatrzyliśmy się w ich twarożki, które nawet nie są tak śmierdzące jak fama niesie ;)




Kromieryż

Kromieryż (czes. Kroměříž) bywa nazywany „Hanackimi Atenami” i jest uważany za jedno z najpiękniejszych miast w Czechach. To dawna letnia rezydencja biskupów ołomunieckich, która zachwyca barokowym rozmachem.

Co warto zobaczyć:
  • Pałac Arcybiskupi (Zámek) – wpisany na listę UNESCO. To potężna barokowa rezydencja z przepięknymi salami (np. Salą Sejmową). To tutaj kręcono sceny do nagrodzonego Oscarami filmu Amadeusz Miloša Formana.
  • Ogród Podzamkowy (Podzámecká zahrada) – ogromny park w stylu angielskim otaczający pałac, pełen egzotycznych drzew, kanałów wodnych i biegających swobodnie pawi.
  • Ogród Kwiatowy (Květná zahrada) – absolutna perełka barokowej architektury ogrodowej na skalę europejską. Słynie z geometrycznych labiryntów z żywopłotów, 244-metrowej kolumnady z posągami oraz rotundy z wahadłem Foucaulta.
  • Arcybiskupie Piwnice Winne – znajdują się bezpośrednio pod pałacem. Od ponad 700 lat produkuje się tu naturalne wina mszalne. Można je zwiedzać i oczywiście degustować na miejscu.
  • Rynek (Velké náměstí) – otoczony kamienicami z podcieniami, z ratuszem i kolumną maryjną, stanowi serce starego miasta idealne na kawę.
W piwnicach nie byliśmy bo już późno było, ale ogrody zwiedziliśmy, naprawdę piękne a spacerujące zupełnie swobodnie, pawie, zające, nutrie, kaczki i inne zwierzaki wprawiają w osłupienie (nigdy nie widziałem tylu pawi które masz na wyciągnięcie ręki. Zwłaszcza samce pozowały do zdjęć pusząc się wielkimi ogonami.



Mikulov

Mikulov to absolutna stolica morawskiego winiarstwa i prawdopodobnie najbardziej fotogeniczne miasto w całych Czechach. Leży tuż przy granicy z Austrią, u podnóża wapiennych wzgórz Palavy (no i już wiem skąd się Palava wzięła ;)).


Oto co sprawia, że Mikulov jest wyjątkowy:
  • Zamek w Mikulowie (Zámek) – potężna budowla górująca nad miastem. W jego piwnicach zobaczysz gigantyczną beczkę na wino z 1643 roku (mieści 101 tysięcy litrów!), która jest jedną z największych w Europie.
  • Święty Pagórek (Svatý kopeček) – biała droga krzyżowa prowadząca na szczyt wzgórza z kaplicą św. Sebastiana. To stąd pochodzą te wszystkie pocztówkowe zdjęcia z panoramą miasta i winnic w tle.
  • Kozí hrádek – ruiny wieży artyleryjskiej z XV wieku, z których rozpościera się świetny widok na zamek i okoliczne skały wapienne.
  • Grobowiec Dietrichsteinów – monumentalny, barokowy obiekt w samym centrum, gdzie spoczywają członkowie rodu władającego miastem przez stulecia.
  • Dzielnica Żydowska – jedna z najważniejszych w regionie, z dobrze zachowaną synagogą i ogromnym, nastrojowym cmentarzem na zboczu wzgórza.
Mikulov to miasto, w którym wino jest wszędzie. Na każdym kroku znajdziesz vinotéki i otwarte piwniczki, a we wrześniu odbywa się tu słynne Pálavské vinobraní (święto winobrania).


Ostrava

Ostrawa to zupełnie inne oblicze Moraw i Śląska Czeskiego – miasto o wyraźnie postindustrialnym charakterze. Jest jakiś tam rynek gdzie polowaliśmy na jakieś jedzenie, ale na większe zwiedzanie nie mieliśmy ani sił ani czasu.