niedziela, 26 kwietnia 2026

Winorośl 2026 - Kable grzewcze w ochronie winorośli

PORADNIK: Kable grzewcze w ochronie winorośli

(Czyli jak jeden pstryk ułatwia życie - część 3)

To już 3 część opisu moich eksperymentów z kablami grzewczymi. Jak powstawał projekt pisałem wcześniej we wpisach Kable - część 1 i Kable - część 2.

Dziś podsumowanie całości czyli czas na test ostateczny i generalnie opis jak to się wszystko sprawdziło. Przymrozki zapowiadano na cały tydzień więc palenie zniczy byłoby ciężkie do realizacji. Kable pod tym względem są dużo wygodniejsze. 

U mnie jak wspominałem szpalery są nieregularne. Wygląda to mniej więcej tak: PLAN WINNICY.
Mam więc 10 szpalerów różnej długości jak niżej:

OBWÓD1:
  • szpaler 01 - 5,7m
  • szpaler 02 - 5,0m
  • szpaler 03 - 5,0m
  • szpaler 04 - 2,0m
  • szpaler 05 - 3,0m
  • szpaler 06 - 4,8m
  • szpaler 07 - 6,4m
OBWÓD2:
  • szpaler 08 - 9,0m
  • szpaler 09 - 10,8m
  • szpaler 10 - 8,0m (obecnie jeszcze bez grzania)
O tym jak mam przygotowane namioty pisałem we wcześniejszych częściach. Dzisiaj skupię się już na finalnym przygotowaniu instalacji i samej walce z żywiołem.

 WYKONANIE INSTALACJI

Prolog – piątek/sobota, 3 dni do godziny 0 – trzeba plany wcielić w życie. Zgodnie z zaprojektowanym podziałem na obwody muszę pociągnąć 5 linii zasilających spiętych w szafce elektrycznej.

Kable układam w ziemi a w miejscach narażonych dodatkowo je zabezpieczam rurą osłonową. Jest z tym trochę zabawy bo trasa wiedzie przez już zagospodarowaną część działki w pobliżu krzewów i pod sporym świerkiem.

Roboty ziemne, układanie kabli, montaż puszek przyłączeniowych na słupkach zajmują mi prawie cały dzień.

Na sobotę pozostaje podłączenie kabli zasilających, ułożenie i podłączenie kabli grzewczych. Kable grzewcze terminuje na końcu specjalnymi, wygodnymi gumowymi końcówkami. Do druta nośnego mocuję je spinaczami biurowymi.

Niedziela to ostatni dzień na przygotowania. Po sprawdzeniu obwodów podłączenie do skrzynki zasilającej. Szybkie testy czy grzeje i lecimy z osłonami z włókniny.

PRZEBIEG TESTU

Noc z niedzieli na poniedziałek
No i nadszedł dzień próby. Noc z niedzieli na poniedziałek to już pełno-skalowy test. Osłony kończę montować rzutem na taśmę koło 19:00. 
Do testów mam 8 szpalerów pod osłonami z kablami grzewczymi, jeden szpaler pozostał bez grzania bo brakło mi kabla, ale będzie przynajmniej służył  porównanie do ochrony klasycznej gdyż zamierzam w nim standardowo palić znicze.
O 21:50 postanowiłem włączyć grzanie by nieco nagrzać w namiotach. Po kilku dniach obserwacji widzę że nie jest to jednak konieczne bo kable bardzo szybko łapią temperaturę. Testowanie pracy kabli jest proste, dotykasz ręką i już czujesz że ładnie grzeje.
Koło północy temperatura spada już poniżej 0C. W namiocie spokojnie +2,5°C. I to jest taka granica dla moich kabli. Realnie te 2,5°C podnoszą i to max ich wydajności. Gdyby kable były mocniejsze uzysk byłby jeszcze większy ale automatycznie też i zużycie energii. Z perspektywy przymrozków jest to chyba taka „minimalna wartość bezpieczna”. Czyli że możesz spać „prawie spokojnie” 😉. Nie zakładam jednak ochrony dla jakichś ekstremalnych mrozów bo mamy przecież globalne ocieplenie.

Pod samą osłoną z włókniny temperatura podbita tylko o +1°C i już koło 1:30 spada poniżej 0°C. Tak więc nie liczcie że samo okrycie włókniną jest w stanie zabezpieczyć wam uprawę przy obecnych warunkach. O 5:00 rano jest tam już poniżej -1,6°C. Potem termometr zabrałem do domu więc nie wiem ile generalnie spadło ale 5:00 to także szczyt ujemnej temperatury w tym dniu. Minimalnie na zewnątrz było -2,44°C.


    • minimalna tempera na zewnątrz, 15cm nad ziemią: -2,4°C
    • minimalna tempera pod samą włókniną: -1,6°C
    • minimalna tempera pod włókniną z kablami: +0,8°C

    Noc z wtorku na środę
    W tzw. międzyczasie jeden dzień przerwy bez mrozu, miałem odespać zeszłą noc i odpuścić okrywanie działki, ale resztkami sił zaraz po pracy pojechałem, okryłem i zapaliłem znicze. Będą paliły się do końca bo nie mam możliwości codziennie jeździć i gasić a potem zapalać.
    Zrobiłem ile mogłem a co będzie to będzie. Okrycie 8 czterdziesto-metrowych szpalerów to jest trochę roboty, w dodatku jak robi się to w pojedynkę i dodatkowo wieje wiatr ☹. Niestety widzę już na pąkach uszkodzenia z poniedziałkowego poranka.
    Wracam przy zachodzącym słońcu, w domu jestem jak się już zmierzcha. Późny obiad i dobezpieczanie tego co zostało koło domu.

     

      • minimalna tempera na zewnątrz, 15cm nad ziemią: -3,3°C
      • minimalna tempera pod włókniną ze zniczami co 2m: -0,5°C
      • minimalna tempera pod włókniną z kablami: 0,0°C

      Noc ze środy na czwartek
      Po dotychczasowych sprawdzeniach do ostatniego dnia prognozowanych przymrozków podchodziłem już lekko uspokojony ale i zapowiadany mróz był największy (spadek przy gruncie do -5°C).



      • minimalna tempera na zewnątrz, 15cm nad ziemią: -4,1°C
      • minimalna tempera pod włókniną ze zniczami co 2m: -1,7°C
      • minimalna tempera pod włókniną z kablami: -1,1°C

      WNIOSKI

      Tak, kable się sprawdziły. Jestem z tego zadowolony bo to co wstępnie założyłem potwierdziło mi się w realu. Widać przede wszystkim że system działa, nie sprawia problemów i jest przede wszystkim mega wygodny. W skrócie jeden "pstryk" i idziesz spać.
      Planowałem go na lekkie przymrozki i podniesienie temperatury o jakiś 1°C w górę. Przy maksymalnym mrozie podniósł o ponad 2,5°C więc założenia spełnia z naddatkiem.
      Jest napewno dużo lepszy niż znicze jeśli chodzi o równomierność i pewność grzania, jednak jak widać dla bardzo ujemnych temperatur nie pomoże i nie zabezpieczy w pełni przed mrozem poniżej -4°C.
      Z uwagi na testy w boju nie miałem czasu na kalibrację czujnika pomiarowego i wskazania dla kabli są chyba lekko zaniżone bo wykres zielony powinien być najniżej na wykresie. Błąd pomiarowy jest jednak stały i pokazuje jak się instalacja zachowywała.
      Momenty załączenia kabli, czy zapalenia zniczy na wykresie są łatwo identyfikowalne. 


      Co można ew. zmienić ?
      1. Grubsza włóknina będzie pewniejsza, ta moja o gramaturze 50g/m2 to takie minimum. W przypadku lekkiego wiatru grubsza napewno zabezpieczy lepiej przed ulotem ciepła.
      2. Zastosowanie kabli o większej mocy to też wzrost pewności by nawet mocno ujemne temperatury nie sprawiały problemu.
      Na co należy uważać ?
      1. Załączanie kabli. Zimne kable przy starcie biorą duży prąd. U mnie odcinki kablowe są stosunkowo krótkie. Gdyby ktoś planował ogrzewanie długich szpalerów, trzeba to wziąć pod uwagę. U mnie podzieliłem kable na 4 sekcje które włączałem pojedynczo z odstępem przy ich załączaniu.
      2. Instalacja jest zasilana napięciem 230VAC, które może być niebezpieczne więc wszystkie prace związane z montażem i uruchomieniem należy wykonać przy pomocy osób które się na tym znają i przeprowadzą to fachowo. Z wykształcenia jestem elektrykiem więc osobiście nie mam z tym problemu.
      3. Zabezpieczenie przed wilgocią. Prąd i woda się nie lubią, instalacja musi być szczelna, zwłaszcza gdy ktoś tak jak ja nie planuje jej demontować po przymrozkach. Wszystkie łączenia zalecam w dobrych puszkach hermetycznym o odpowiednim IP.

      KOSZTY

      Pytacie jak wyglądają koszty. Wydaje mi się ze jest to rozwiązanie które nie rujnuje budżetu. Wymaga pewnych nakładów zarówno finansowych jak i sporo robocizny na starcie, jednak późniejsza wygoda jest naprawdę duża. 

      Koszty instalacji
      Całość kosztów jakie poniosłem zestawiłem wam w tabeli poniżej. Całość prac wykonałem samodzielnie więc robocizny nie liczę. Prace zajęły mi kilka dni.


      Pozycje 12 i 13 nie są ujęte w bilansie bo finalnie ich nie zrealizowałem a do osłony kabli zastosowałem rury karbowane jakie akurat znalazłem na strychu. Obecnie zakładam też ręczne załączenie i wyłączenie grzania (docelowo zintegruję to z czujnikami Supla jakie obecnie mierzą mi temperatury na winnicy). Kable YKY można układać bezpośrednio w ziemi co też uczyniłem w większości przypadków nie stosując rur osłonowych.
      Dla bezpieczeństwa zakładam wyłączanie obwodów spod napięcia przez cały rok i jedynie ich załączenie wtedy kiedy potrzeba czyli na majowe ochłodzenie.
      Rozdzielnica SZ1 nie jest też potrzebna.  U mnie wystąpiła z uwagi na konieczność doprowadzenia zasilania do rozdzielnicy SZ2 która bezpośrednio zasila kable.

      Reasumując: 1000.-PLN za instalację która pracuje kilka dni w roku to może i stosunkowo dużo. Jednak patrząc na jej zalety i wygodę wydaje się to uzasadnione. 

      Koszt ogrzewania
      Dla zakładanej u mnie instalacji moc kabli to ok. 1kW. Zakładam bezpiecznie że grzeję w nocy przez 8 godzin. Ręczne załączenie o 23:00, wyłączenie rano o godzinie 7:00. Z doświadczenia wiem że jest to bezpieczny czas grzania. W rzeczywistości może być nawet krócej.
      Jak mi szybko wyliczyła sztuczna inteligencja:
      Koszt grzania urządzeniem o mocy 1 kW przez 8 godzin wynosi obecnie od około 6,96 zł do 8,24 zł, w zależności od wybranej taryfy energetycznej.

      Reasumując: 8.-PLN za jedną noc to koszt kilku zniczy więc chyba się to w tym względzie opłaca. Odpada też ich niewygodne zapalanie w nocy i gaszenie w dzień. 


      Brak komentarzy:

      Prześlij komentarz