niedziela, 28 czerwca 2026

ESCA - tego jeszcze nie grali

Choroby drewna

Dziś chciałem wam przybliżyć trochę choroby drewna winorośli, nie bez powodu ale o tym dalej. W swoich poszukiwaniach zacząłem od źródeł oficjalnych. W sieci dostępny jest obszerny przegląd naukowo-techniczny poświęcony chorobom pnia winorośli, opublikowany przez Międzynarodową Organizację Winorośli i Wina (OIV). To kompleksowe opracowanie naukowe pod tytułem „Grapevine Trunk Diseases. A review” opisuje epidemiologię, patogeny (takie jak Esca czy Eutypa dieback) oraz metody im zapobiegania. Jest on dostępny w formacie PDF na stronie OIV - Grapevine Trunk Diseases. A review i to polecam na przystawkę a teraz do brzegu bo chciałem się skupić na jednej z takich chorób, która zaintrygowała mnie najbardziej, ale o tym dalej ;).

Jak pokazują badania do niedawna choroby pnia zazwyczaj uszkadzały głównie stare rośliny, a zastępowanie porażonych winorośli zdrowymi było powszechnym i skutecznym sposobem ograniczania rozprzestrzeniania się choroby. Ostatnio zaobserwowano, że choroby te szybko się rozprzestrzeniają i atakują nawet dwu- lub trzyletnie rośliny. Obecnie choroby pnia winorośli często pojawiają się w winnicach powyżej 7 lat. Dane przedstawiają średni odsetek kumulacji występowania choroby w winorośli, jej ewolucję, a także wpływ na plony w całym okresie jej produkcyjnego życia.

Wykres1 - Częstość występowania chorób wraz z wiekiem winorośli
(% winorośli z martwymi pędami, karłowatymi pędami i objawowymi liśćmi)

Patrząc  na powyższy wykres można warto zauważyć, że po jakichś 10 latach na winnicy gwałtownie zaczyna pojawiać się coraz więcej chorób drewna (20% z objawami). Osobiście mnie to trochę zaskoczyło, jak dla mnie 20% to sporo.


Wykres 2 - Wpływ chorób pnia na plony.

Na kolejnym wykresie pokazano jak wiek winnicy (a co za tym idzie % wartość chorób) wpływa na plonowanie (w tonach/akr). Po wspomnianych wcześniej 10 latach jest to już strata rzędu 20% a po 5 kolejnych latach dodatkowe 50%. 

ESCA

ESCA (pasiastość liści winorośli i apopleksja) Phaeomoniella chlamydospora bo o niej chciałem popisać szerzej to  choroba grzybicza występująca na obu półkulach już od czasów najdawniejszych. Tak występuje też w Polsce, bo choroby winorośli to nie tylko mączniak i szara pleśń ale także inne które, notabene też dają objawy na liściach więc może dobrze coś o tym wiedzieć. 

Jak wspomniałem choroba znana jest od niepamiętnych czasów. Esca jest znana od dawna wszędzie tam, gdzie uprawia się winogrona, i może być tak stara, jak sama uprawa winorośli: wzmianki o objawach podobnych do esca można znaleźć w kilku starożytnych dziełach greckich i rzymskich.

Termin „esca” (po łacinie „jedzenie”) odnosi się do wykorzystania spróchniałego i chorego drewna winorośli jako opał do gotowania i palenia w piecach. Chociaż termin ten nie jest już powszechnie używany, starsze źródła (XIX-XX wiek) podają inną nazwę choroby esca: „apopleksja winorośli”.

W ostatnich latach choroba ta wykazała pewną zdolność do rozwoju nawet na młodych roślinach , co spowodowało wzrost zainteresowania i wzrost liczby prowadzonych badań naukowych. Chociaż przyczyny choroby zostały zidentyfikowane, dokładna i terminowa identyfikacja patogenów pozostaje odległa ze względu na długi czas trwania eksperymentów i brak wystarczającego finansowania.

Jest bardzo prawdopodobne, że przynajmniej część zewnętrznych i wewnętrznych objawów Esca jest spowodowana fitotoksycznymi metabolitami grzybów wytwarzanymi w przebarwionej lub zbutwiałej tkance drzewiastej lub utlenianiem niektórych substancji reagujących z żywicielem. Niektóre substancje chemiczne wytwarzane w wyniku infekcji grzybiczej są toksyczne dla winorośli. W szczególności α-glukany i dwa pentaketydy naftalenonowe, zwane scytalonem i izoskleronem, są metabolitami wtórnymi kilku grzybów i były również wytwarzane przez te grzyby in vitro. Esca to złożona choroba, której objawy mogą wynikać ze współistniejącego działania kilku czynników.

Obecnie w środowisku naukowym mówi się o dwóch postaciach tej choroby:

  • młoda esca lub „choroba Petriego”, która odpowiada tracheomikozom, których czynnikami sprawczymi są grzyby z rodzajów Phaeoacremonium i P. chlamydospora, mogące zakażać materiał rozmnożeniowy i krzewy w polu podczas szczepienia lub cięcia poprzez rany cięte. Choroba Petriego zwykle atakuje bardzo młode rośliny, u których rdzeń czernieje, obserwuje się chlorozę liści, a z ran wycieka ciemny, lepki płyn;
  • esca apoplektyczna, która pojawia się na dojrzałych krzewach i jest najprawdopodobniej wywoływana przez F. mediterranea, grzyb zdolny do kolonizowania już chorych roślin dotkniętych przez młodą escę i wnikania w zdrowe rośliny przez rany po przycinaniu.

Objawy i uszkodzenia

Najbardziej charakterystyczne objawy esca można zaobserwować na liściach winogron latem lub wczesną jesienią. Są to chlorotyczne obszary między nerwami, które następnie przekształcają się w martwicze (wyschnięte) plamy o niewyraźnych brzegach. Z czasem przebarwienia te zmieniają się i przyjmują charakterystyczny wzór „prążkowania”, podczas gdy główne żyły i tkanki międzyżyłkowe pozostają zielone. Typowa jest również obecność cienkiego chlorotycznego (żółtego) pasma oddzielającego obszar martwicy od żył. Grona zainfekowanych roślin dojrzewają późno, mają niską zawartość cukru i tracą turgor, stając się wiotkie. Na skórce jagód widoczne są brązowofioletowe plamy, nierównomiernie rozmieszczone i zbiegające się w podłużne paski.

Rys. Efekt choroby ESCA na liściach.

W ESCA brzeg obramowujący nekrozę jest czerwonobrązowy w odmianach czerwonych (po lewej, Cabernet Sauvignon) lub żółty w odmianach białych (po prawej, Sauvignon Blanc). 

Nie ma bezpośrednich metod zwalczania choroby, a Esca często prowadzi do zamierania winorośli. Badania wykazały, że winorośle przycinane zimą są kilkakrotnie bardziej narażone na zakażenie Esca niż te przycinane we wczesnym okresie wzrostu. Należy unikać dużych ran podczas przycinania winorośli a same rany należy dezynfekować specjalnymi środkami uszczelniającymi. Sekator należy regularnie przecierać alkoholem lub innym środkiem dezynfekującym. Zainfekowane winorośle należy przycinać jak najpóźniej, gdy tylko sok zacznie płynąć. Przycięte winorośle należy usunąć z miejsca porażenia i spalić.

ESCA u mnie ???

Znasz to uczucie, kiedy wchodzisz rano do ogrodu, patrzysz na swoje wypielęgnowane krzewy winorośli, a tam na dolnych liściach pojawiają się niepokojące, suche, pergaminowe plamy? Moja pierwsza myśl: ESCA. Czyli wyrok śmierci dla krzewu, nieuleczalna choroba pnia, szpadel i cała roślina ląduje w ognisku. To młoda sadzonka, objawy występowały na niej co roku o tej samej porze – na przełomie maja i czerwca – scenariusz się więc powtarzał i nie był to przypadek. Najniższe, najstarsze liście mojej młodej sadzonki pokrywały się kanciastymi, brązowo-beżowymi „wyspami”. Działo się to bardzo szybko, w przeciągu kilku dni. Obrywanie powodowało jedynie tyle że plamy pojawiały się na kolejnych liściach powyżej.

Foto. Komplet objawów (09.06.2026)

W tym roku postanowiłem ostatecznie rozwikłać tę zagadkę. Do tematu podszedłem naukowo i zapytałem AI ;). Diagnoza mnie zdruzgotała "szpeciel lub mączniak prawdziwy". Podrapałem się po głowie i stwierdziłem ze jeszcze długa droga przed nami by ze sztucznej inteligencji coś sensownego wycisnąć ale nie poddałem się i po dalszym dialogu wykrystalizowała mi się kolejna diagnoza - ostry niedobór magnezu. Na myśl przyszedł mi pobliski świerk.


Foto. Lokalizacja sadzonki (za płotem świerk).

Może to sąsiedztwo spowodowało że winorośl co roku cierpiała na głód magnezowy ? Potwierdzałby to fakt że objawy pojawiały się tylko na dolnych liściach a także początki objawów pojawiające się zawsze o tej samej porze roku. Może odpowiedź kryła się zaledwie... 1,5 metra dalej. Dokładnie w takiej odległości od mojej sadzonki rośnie duży, piękny (w sumie już ponad 7m) świerk. Potwierdzałoby to że iglaki to bezwzględni sąsiedzi dla winorośli. Przypuszczam że świerk szkodzi mojemu krzewowi na trzy sposoby: 

  • Zakwasza glebę – rozkładające się igliwie drastycznie obniżał pH podłoża. W kwaśnej glebie magnez zostaje zablokowany i korzenie winorośli nie potrafią go pobrać.
  • Działa jak pompa wodna – agresywne korzenie świerka wysysają każdą kroplę wody, a bez wilgoci transport minerałów w glebie zamiera.
  • Kradnie jedzenie – wiosną, w fazie najsilniejszego wzrostu, świerk dodatkowo zabierał składniki odżywcze z ziemi.

Gdy winorośl ruszała z kopyta na wiosnę, potrzebowała masy chlorofilu. Nie mogąc pobrać magnezu z ziemi zablokowanej przez świerka, zaczynała "wysysać" go z własnych najstarszych liści, aby ratować młody wierzchołek. Efekt? Dolne liście momentalnie zamierały i zasychały na wiór. 

Nie potwierdzały choroby drewna też nekrotyczne plamy, które nie posiadały charakterystycznej "obwódki". 

Sprecyzowałem mój plan ratunkowy (i rozwiązanie problemu na stałe) i skoro przyczyna wstępnie została zidentyfikowana, przeszedłem do natychmiastowego działania. 

Pierwsza pomoc: Oprysk interwencyjny, działający natychmiast. Zamiast karmić zablokowane korzenie, podałem magnez bezpośrednio przez liście. Co zastosowałem? Siarczan magnezu (sól Epsom) w stężeniu 1,5% (15 gramów proszku na 1 litr wody). Dokładny oprysk z góry i od dołu liścia, wykonywany wieczorem, aby nie popalić dodatkowo rośliny na słońcu. Zabieg powtarzałem 3 razy co 7-10 dni.

Zaplanowałem też działanie profilaktyczne na kolejne lata: Aby za rok historia się nie powtórzyła, zmieniam strategię na wyprzedzającą: Jesienią rozsypię wokół winorośli Dolomit (wapno magnezowe) co powinno zneutralizować kwaśny odczyn od świerka i odblokować magnez w glebie. Przyszłą wiosną: Nie czekając na plamy, gdy tylko krzew wypuści pierwsze 5 liści, profilaktycznie dostanie dawkę dolistnego siarczanu magnezu. By ułatwić przedostawanie się pierwiastków do korzeni wprowadzę też podlewanie. Raz w tygodniu winorośl dostanie całe wiadro wody prosto pod korzeń, żeby napiła się głębiej, zanim wodę przechwyci świerk. 

Tak działałem przez miesiąc, natomiast po miesiącu zaobserwowałem że przybył kolejny liść a wybarwienia na liściach się pogłębiły i nabrały wyglądu jeszcze bardziej przypominającego ESCA.  

Foto. Komplet objawów (28.06.2026)

Generalnie dalej obserwuję i szukam odpowiedzi bowiem rozważane obie wersje chorobowe wydają mi się prawdopodobne. Ostateczną odpowiedzią będzie zapewne przecięcie pnia i dokładne sprawdzenie drewna. Będzie to też ostateczne dla krzewu bo po takim zabiegu będzie raczej do wykopania.

Gdyby ktoś chciał się podzielić własnym zdaniem na ten temat za wszelkie sugestie będę wdzięczny. Krzew do końca roku zostaje w izolatce. Jak coś się zmieni w jego kondycji dam znać.

Przy opracowaniu powyższego wpisu korzystałem z poniższych stron:

vinograd-krasohina.ru

vinograd.info